„Wsi moja sielska, anielska…” czyli… Pamiętnik z Statusseminarium, jako esej w kilku rozdziałach cz. III- ostatnia

Kapitel Vier…

Rozdział czwarty – ostatni – powiedzmy, teraz o tym, co wokół… czyli przyjemne z pożytecznym… (Statusseminar Cloppenburg 2015 c.d.)

Pierwszego dnia mieliśmy przyjemność wysłuchać wykładu połączonego z quizem regionalnym zaadresowanym do nas od Pani Klaudii Domel, dotyczącym bieżących i zakończonych projektów międzynarodowych współ- lub finansowanych przez Niemiecką Federalną Fundację Środowisko (DBU), w obszarze, nie tylko, ale zwłaszcza Europy Środkowej i Wschodniej. Z godnych uwagi projektów była mowa o:

  • zrównoważonej wizji ochrony środowiska i skoordynowanym regionalnym zarządzaniu na obszarach zalewowych i podmokłych wzdłuż środkowego i dolnego biegu Dunaju (współpraca z Węgrami, Serbią, Bułgarią i Rumunią),
  • Ekoturystyce w Sercu rumuńskich Karpat i Siedmiogrodu, jak i zachowaniu kulturowej tożsamości regionu w dawnej niemieckiej diasporze Hermannstadt (obecnie Sibiu), nota bene miasto wyróżnione dotychczas, jako UNESCO WORLD HERITAGE SITE (Anno Domini 2004) oraz European Capital of Culture (Anno Domini 2007) (ten i inne różne projekty można znaleźć m.in. pod linkiem https://www.dbu.de/708ibook72036_34867_2486.html).
  • restauracji i ochrony czynnej i biernej, nisz i siedlisk dla Sępów płowych i czarnych w różnych obszarach m.in. Rumunii i Bułgarii.
  • rozwoju zrównoważonego turystyki górskiej i rozwojowi schronisk młodzieżowych, jak i wymiany młodzieży niemieckiej i z pogranicza Bułgarsko-Grecko-Macedońskiego, którzy wspólnie pracując i odbywając zielone szkoły i projekty na pograniczu Bułgarii, Grecji i Macedonii potrafią odnaleźć wspólny język, tolerancyjność, otwartość tak kulturową jak i w dziedzinie pro środowiskowych działań.

Nie zabrakło również i przykładów z Polskiego gruntu, tutaj w deseń jak najbardziej stosowany, czyli m.in. budownictwo energooszczędne na przykładzie ekologicznego domu koło Pszczyny (woj. Śląskie) (zaprojektowanego zgodnie z zasadami architektury solarnej (http://archirama.muratorplus.pl/architektura/dom-ekologiczny-kolo-pszczyny,67_300.html).

Drugi z kolei dotyczący otworzenia Centrum OZE w Bielawie (woj. Dolnośląskie), którego głównym celem jest wykształcenie kadr w zakresie technik wykorzystania energii odnawialnych oraz edukacja ekologiczna społeczeństwa. Więcej o projekcie można przeczytać pod linkiem http://www.pnec.org.pl/projekty_gmin/Bielawa__utworzenie_Centrum_Odnawialnych_Zrodel_Energii.pdf.

Następnie mieliśmy przyjemność odbyć quiz „Cudze chwalicie, swego nie znacie”, z Polskich akcentów Marienburg (czyt. Malbork) oraz Bydgoszcz. Klika słów o zbliżających nas atrakcjach, w tym m.in.: Umweltpreis organizowany przez DBU w Essen na początku listopada, Seminarium Stypendystów Bułgarskich w grudniu bieżącego roku, Seminarium Polskich Stypendystów w styczniu przyszłego roku. Jak również argumenty za tym by kontynuować karierę naukową w Niemczech, czyli słów kilka np. o Promotionsstipendium, und so weiter und so fort….

A teraz po naukowych „Syzyfowych Pracach” czas na rozrywki…

Te występowały raczej wieczorową porą przy szklaneczce czegoś cieplejszego, kakao lub herbaty ewentualnie ziołowej nalewki. Ale przed tym można było zażyć kąpieli w basenie na terenie ośrodka, tudzież pograć we freesbie lub siatkówkę (jak mieliśmy 20 minut wolnego), no niestety służba nie drużba, grafik mamy nieustannie napięty, jednym słowem nie nudzimy się, ale to lubimy i po to tu jesteśmy. Nocne rozmowy oczywiście w minimum pięciu językach jednocześnie, a z braku ogólnodostępnego internetu wygrywał nasz sprzęt grający, więc przygrywała nam do szkła Edyta, Kaziu, Kasia tudzież starsi rodzimi artyści jak chociażby Niemen, żanry różne, ale propagując gdzie tylko można, polską kulturę wśród rówieśników z Europy Środkowej i Wschodniej…

Poza tym, mieliśmy przyjemność odbyć pierwszego dnia obchód po budynku i przyległościach dawnego uniwersytetu ludowego Heimvolkshochschulen (HVHS) założonego w 1974 roku, w tym m.in.: sale spotkań i meetingów dla kursów integrujących nowych przybyszów w Niemczech, dalej nastrojową kapliczkę z ołtarzem, postmodernistycznymi i enigmatycznymi obrazami Egberta Verbeeka, a także odbyć półgodzinny wykład na temat, o co chodzi?… (http://www.egbert-verbeek.de/archiv/Chronik.html), bibliotekę centrum.

Następnego dnia drugiego wybraliśmy się na autobusową wycieczkę fakultatywną, do oddalonego o ok. 40 km na północny-zachód Ramsloh do kopalni torfowej „Torfwerk Moorkultur”. Mogliśmy wysłuchać historii oraz obejrzeć film, nt. założonej w 1920 roku kopalni, postępu technologicznego od ręcznego wydobycia do automatycznych kombajnów, o holoceńskiej, akumulacyjnej genezie torfu jako skały osadowej oraz jej podstawowym podziale w zależności od źródła zasilania tzn. wysokim – z deszczu i niskim – z wód gruntowych, o zastosowaniu torfu niegdyś jako opału obecnie jako środka kosmetycznego, środka do produkcji alkoholi (Whisky), akwarystyce (jako materiał filtracyjny i antybakteryjny), czy chociażby jako wymieniacz jonowy w chemii czy materiał z którego wykonuje się pamiątki. Dodatkowo kulturowe i historyczne podstawy dla zrównoważonej przyszłości obszarów depresyjnych i bogatych w złoża torfu. Co więcej mieliśmy okazję odbyć przejażdżkę kolejka wąskotorową obejrzeć księżycowy (komarowy, no niestety insekty…) krajobraz odkrywki torfowej, czy terenów podmokłych (po kopalni). Ciekawostką były trzy maszty nadawcze tzw. Marinefunksendestelle Rhauderfehn o wysokości do ok. 352,8 metrów, wybudowane w latach 1977-1982, jako nadajniki fal dla Marynarki Wojennej (m.in. łodzi podwodnych) państw NATO, zlokalizowane w rezerwacie przyrody „Esterweger Dose”, wysyłające bardzo długie (VFL) i długie fale (LF), o częstotliwościach 14 kH do 50 kH przy mocy nadajnika 800 kW. Dla tych bardziej milusińskich mieliśmy przez całą drogę towarzystwo sympatycznego wyżła z wywalonym na wierzch ozorem, biegającym około 2-razy szybciej od kolejki, nota bene wierny towarzysz naszego przewodnika, a wieczorem grillowanie. Jak to mawiał jeden z naszych kolegów, na jedno nie mogliśmy się podczas seminarium poskarżyć i narzekać, na wyśmienite i obfitej ilości pokarmy, którymi ugościł nasz ośrodek i DBU, w jednej osobie.

Czwartek to wycieczka do Cloppenburga (Klopenbułśa, kurz gesagt Plattdeutschem), do skansenu Museumsdorf, czyli jak żyło się, mieszkało, i jak dbało się o higienę w Niemczech od średniowiecza do przełomu XIX i początku XX wieku. Skansen powstał w 1934 roku i ma na celu badanie, ochronę i dokumentowanie zgodnie z oryginałem wiejskiego budownictwa dolnosaksońskiego. Z ciekawszych rzeczy owce i barany, wiatraki, ogrody, wiejskie dworce, stajnie, tradycyjnie urządzone palarnie i kuchnie, holenderska porcelana, domy robotników ziemskich i panów folwarku, jak również koniczynki na koniec (Święty Patryk nam się przypomniał po niewczasem… z względów różnych, najwidoczniej już wieczór się zbliżał…). Jednym słowem chcących zgłębić tajniki tego muzeum zapraszamy na oficjalną stronę muzeum: www.museumsdorf.de. A my pospacerowaliśmy ku autobusowi by wrócić na Abschlussbesprechung, bo tak jak trzeba godnie się powitać tak i solidnie, nostalgicznie aczkolwiek miło pożegnać. Atmosfera spotkania naukowego była krótko mówiąc wspaniała.

Niżej podpisani

Zuzanna Arkuszyńska (Passivhaus Institut/Darmstadt -> już Rongen Architekten/Wasserberg a za niedługo Rongen Architekten/Erfurt)

Julita Gnatkowska (WEHRLE Umwelt GmbH/Emmendingen -> już Institut für Nichtklassische Chemie, Universität Leipzig)

Michał Kalinowski (UFT/Brema -> już UFZ/Lipsk)

Marek Kaszuba (TUBAF/Freiberg)

Małgorzata Kotkowicz (UfU/Berlin -> już Miasto Stołeczne Warszawa, a wkrótce być może Uniwersytet Warszawski)

Natalia Kulia (Ludwig-Maximilians-Universität/München)

Edwin Raczko (DLR/München -> już Miasto Stołeczne Warszawa, a wkrótce na pewno Uniwersytet Warszawski)

Jerzy Szydłowski (UFZ/Lipsk)

Sylwia Turowska (fokus GmbH/Lipsk)

Paweł Urbanowski (Renner Hainke Wirth Architekten GmbH/Hamburg)

Zuzanna Zagrodzka (GEOMAR/Kilonia)

Cz. I – https://sdsblog1.wordpress.com/2015/09/07/wsi-moja-sielska-anielska-czyli-pamietnik-z-statusseminarium-jako-esej-w-kilku-rozdzialach/

Cz. II – https://sdsblog1.wordpress.com/2015/09/24/wsi-moja-sielska-anielska-czyli-pamietnik-z-statusseminarium-jako-esej-w-kilku-rozdzialach-cz-ii-2/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s