Kawiarenki… czyli majówka w Dreźnie! (wieczorno-nocne saksońskie dyskusje o życiu, architekturze, motoryzacji i ochronie przyrody…) *

Ostatnie dwa miesiące dla pewnej dziesiątki z Polski były czasem zawirowań związanych z przeprowadzką za granicę, adaptacją do nowych warunków pracy i funkcjonowania w Niemczech, zarówno w instytutach badawczych, jak i prywatnych firmach działających w zakresie szeroko rozumianej ochrony środowiska. W związku z czym postanowiliśmy zregenerować nasze siły, nabrać energii na kolejne tygodnie oraz przy okazji wymienić doświadczenia w niemieckiej „Florencji Północy”, a mianowicie stolicy Wolnego Kraju Saksonia (Freistaat Sachsen), czyli w Dreźnie.

Drezno z kilku względów jest bardzo popularne i szczególnie godne polecenia, nie tylko wśród Polskich turystów (także tych naukowych). Warto nadmienić, iż był to znaczący ośrodek emigracyjny, a także władcy polski m. in. August II Mocny, wywodzili się właśnie z Saksonii. Tutaj, jak nadmienia Polska Wikipedia, miał powstawać rękopis III części „Dziadów” Mickiewicza, a Juliusz Słowacki miał poznać swą przyszłą „znajomą-muzę”. Miasto jest naszpikowane zabytkami, które niestety w większości są odrestaurowane po bombardowaniach w czasie wojny

W weekend majówkowy (1-3 maja 2015 r.) w Dreźnie spotkaliśmy się, aż i tylko, w siódemkę, w gronie: Zuzanna Arkuszyńska (Passivhaus Institut/Darmstadt), Julita Gnatkowska (WEHRLE Umwelt GmbH/Freiburg), Michał Kalinowski (UFT/Brema), Marek Kaszuba (TUBAF/Freiberg), Jerzy Szydłowski (UFZ/Lipsk), Sylwia Turowska (fokus GmbH/Lipsk) i Zuzanna Zagrodzka (GEOMAR/Kilonia).

Uroki Drezna…

Na kilka dni przed wyjazdem każdy z niepokojem obserwował prognozy pogody, które na Pogórzu Zachodniosudeckim wróżyły chmury i ochłodzenie. Jednak nasze obawy okazały się zupełnie bezpodstawne. Pogodę mieliśmy jak na zamówienie, ponieważ Drezno przywitało nas słoneczną i iście letnią pogodą, zaś deszcz zaczął padać w momencie wyjazdu z miasta w niedzielę wieczorem. To z kolei, pozwoliło spędzić weekend na świeżym powietrzu, w nastroju i klimacie ulicznej bohemy, 24-godzinnego festynu, gdzie podczas zwiedzania zabytków towarzyszył nam wielonarodowy tłum i dźwięk miejscowych orkiestr oraz zespołów ulicznych. W każdym razie, jeżeli przybywacie do Drezna to koniecznie, ale to koniecznie, (co poleciła nam nauczycielka niemieckiego, w szkole jednego ze stypendystów, nota bene rodowita drezdenka, by koniecznie po trudach dnia skosztować uroków uliczek/deptaków przy Albertplatz, Luisenstraβe, czy Alaunstraβe). A co skromnie tu podpisani, nie omieszkać uczynili i włączyli w obowiązkowy punkt programu wycieczki!

Wyjazd, co prawda był krótki, ale za to bardzo intensywny i cały czas w ruchu. W piątek w godzinach popołudniowych i wieczornych wszyscy dotarliśmy do Drezna, naszego noclegu, w okolicach dworca kolejowego Neustadt. Pierwszy wieczór naszego spotkania minął nam na dyskusjach na temat obyczajów i warunków panujących w instytucjach nas goszczących. Rozmowa dotyczyła również postępów nad realizacją zamierzonych projektów i stopnia zaawansowania naszych prac badawczych w instytucjach i firmach prywatnych. Omawialiśmy specyfikę miast, w których mamy przyjemność odbywać nasze stypendia. Jedno należy w poniższym miejscu podkreślić: bardzo ważna jest dobra organizacja pracy, a nasi opiekunowie są bardzo pomocni. Zaś najwięcej ekwilibrystyki wymagało, od niektórych stypendystów niestety, poszukiwanie odpowiedniego mieszkania.

Drugiego dnia wybraliśmy się na zwiedzanie miasta. Udało nam się zobaczyć część Starego Miasta, gdzie mieszczą się m. in. Katedra Świętej Trójcy, Zwinger – późnobarokowy zespół architektoniczny czy Semperoper. Idąc z północy w kierunku starówki mostem Augustusbrückem patrząc na zachód można zauważyć charakterystyczne kopuły budynku fabryki Yenidze. Kierując się na południowy-wschód odwiedziliśmy jedną z głównych atrakcji turystycznych manufakturę Volkswagena (Die Gläserne Manufaktur) otwartą w 2002 roku, gdzie nie obyło się bez kolizji środowiskowych na linii inwestor – ekolodzy – miasto – konserwatorzy sztuki i krajobrazu. Tu dla przyrodników ciekawym i godnym nadmienienia rozwiązaniem, w kontekście zmniejszenia obciążeń środowiska w centrach miast, jest zastosowanie przy dowozie materiałów i wywozie produktów z fabryki zlokalizowanej relatywnie w centrum, tzw. tramwajów towarowych (niem. CarGoTram). Na każdym z nas, zarówno na płci męskiej, jak i żeńskiej, duże wrażenie zrobiła szklana wystawa, gdzie na żywo z przewodnikiem, można obejrzeć proces produkcji końcowej i montażu samochodów – Volkswagena Phaetona. Poza tym odwiedziliśmy także park, wąskotorową kolejkę oraz Pałac w Großer Garten. Popołudnie upłynęło nam na rozmowach podczas spaceru po kramach ulicznych i stoiskach z miejscowymi specjałami (jak Rostwurst) i wyrobami rękodzielniczymi na starym rynku (Altmarkt), jak i deptaku Seestraβe oraz Prager Straβe. Tu godnym nadmienienia, z architektonicznego punku widzenia, jest zbudowany między 1973-1978, tzw. Das Centrum Warenhaus Dresden (galeria handlowa), klasyczny przykład modernizmu wschodnioniemieckiego. Budynek był przebudowany na nowo w 2007-2009, w nowej wersji odbudowano i zachowano charakterystyczną fasadę budynku (w formie palety po jajkach, tudzież komory akustycznej). Z architektonicznego punktu widzenia Drezno oferuje kilka perełek współczesnej architektury m.in. Der dekonstruktivistische UFA-Kristallpalast, budynek Nowej Synagogi czy budynek biblioteki saksońskiej i uniwersyteckiej Die Sächsische Landesbibliothek – Staats- und Universitätsbibliothek Dresden.

Podczas zwiedzania jednym z żywiej omawianych tematów była budowa w Dreźnie mostu Waldschlösschenbrücke, który miał odciążać ruch kołowy w śródmieściu, centrum i m. in. na zabytkowym moście Loschwitzer Brücke (1893, zwanym „Blaues Wunder”). Ale stał się jednocześnie „kością niezgody”, przyczyną utraty miejsca przez Drezno na liście UNESCO (Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury) z tytułu zbyt dalece posuniętej ingerencji w walory krajobrazowe (pięknej barokowej starówki i doliny Łaby).

Trzeci dzień to niestety już dzień ostatni, czyli pożegnań. Jednak przed rozstaniem wybraliśmy się na „wiślane o pardon!, drezdeńskie bulwary by zażyć uroków majowych kąpieli słonecznych, obejrzeć „trzecio-majowy jarmark” na Schlossplatz i Neustadter Mark. W takt dźwięków orkiestry dętej, mogliśmy obejrzeć minerały na przydrożnym stoisku, obejrzeć zabytkowe łodzie parowe tzw. „Białej Floty” (Sächsische Dampfschiffahrt) na przeciwległym nabrzeżu Łaby. Popołudniową porą przy chmurzącym się nieboskłonie nadszedł czas rozstania, każdy z nas udał się w podróż powrotną, pełen nowych nadziei, idei, zapału i energii do dalszego działania. Reasumując, pod tym względem stolica Saksonii oferuje sprawną sieć połączeń ze stolicą i innymi miastami Niemiec. Jest tu tak samo blisko do Pragi czy Wiednia, czy do Berlina jak Düsseldorfu. Tym bardziej miasto jest szczególnie godne polecenia, jako cel weekendowego wypadu na jeden dzień, przyjazdu na zakupy, zwiedzenia zabytków, skosztowania miejscowej kuchni, ale również, jako wybór w celu realizacji projektu czy tez zamieszkania.

Akapit na forum należy jednak poświęcić również perspektywom naukowym, instytutom czy firmom, które mogą być celem praktyk naszych przyszłych stypendystów. Pod względem instytucji działających w szeroko rozumianej branży ochrony środowiska m. in. tutejsze: wydziały architektury, budownictwa czy nauk inżynieryjnych w zakresie nauk o ziemi na Politechnice w Dreźnie (Die Technische Universität Dresden TUD), kształtowania krajobrazu, nauk rolniczych – Die Hochschule für Technik und Wirtschaft Dresden (HAWtech), zrównoważonego zarządzania zasobami naturalnymi na Uniwersytecie Narodów Zjednoczonych – (Universität der Vereinten Nationen, Nachhaltige Ressourcenbewirtschaftung, UNU-FLORES). Poza tym znajduje się tu wiele wydziałów, parających się zwłaszcza motoryzacją w zrównoważonym środowiskowo kontekście, działających w ramach Konsorcjum Franuhofera, następnie zajmujący się mikrobiologią i genetyką – Max-Planck-Institut für molekulare Zellbiologie und Genetik (MPI CBG), zajmujący się również tematyką zrównoważonego rozwoju i wykorzystaniem surowców naturalnych – Leibniz-Institut für ökologische Raumentwicklung (IÖR). Istnieje wiele instytutów zajmujących się medycyną, w których można poszukiwać grup badawczych działających na pograniczu ochrony środowiska i tzw. „higieny” środowiska, nauk o miejscu i potrzebach człowieka w środowisku oraz współoddziaływaniach w systemie człowiek-środowisko.

Jak widać stypendium to nie tylko ciężka praca, ale także bardzo udane, przyjemne spotkania w fachowym, gronie stypendystów DBU i SDS, wymiana doświadczeń w kawiarnianej atmosferze rodem z paryskiego Montmartre’u czy krakowskiego Kazimierza. Nasze grono to nie tylko oficjalna współpraca i codzienna realizacja projektów, ale także kooperacja, która poprzez łamy poniższego forum, jak również platformy DBU może się sukcesywnie odbywać i plonować w przyszłości nowymi naukowymi oraz życiowymi przemyśleniami. Pomysłami i realnymi projektami, które mogą również w przyszłości stać się Waszym udziałem, nasi drodzy Czytelnicy i przyszli Stypendyści. Czego Wam z całego serca życzymy! A że przy okazji, mamy możliwość zobaczenia wielu interesujących miejsc, poznania wielu regionalnych napitków i specjałów, zażycia tej wieczornej artystyczno-naukowej atmosfery i przekonania się, że nie taki diabeł straszny jak go malują, to podwójna przyjemność dla naszej skromnej Gromadki 🙂

P.S.

Aha i mamy nadzieję, że następnym razem spotkamy się w jeszcze większym Gronie 🙂 i że pogoda będzie co najmniej tak dobra jak w ten miniony drezdeński weekend pod „saksońskimi palmami” o przepraszamy świerkami, sosnami, dębami, bukami…

A na koniec, parafrazując klasyka Johanna Wolfganga von Goethe ‘go piszącego o Dreźnie w następujących słowach:

Niem „Dresden hat mir große Freude gemacht und meine Lust, an Kunst zu denken, wieder belebt. Es ist ein unglaublicher Schatz aller Art an diesem schönen Orte.“ (www.zeno.org/Literatur/M/Goethe,+Johann+Wolfgang/Briefe/1791)

Pol. „Drezno sprawiło mi wielką radość i ożywiło pragnienie by myśleć o sztuce. Nieprawdopodobny skarb jest to wszelkiego rodzaju na tym pięknym miejscu.”

W nas Drezno i jego otoczenie, rozbudziło jeszcze większą radość z piękna otaczającego świata – przyrody i rozbudziło pragnienie do dalszej pracy nad metodami jej pielęgnacji i ochrony, by przez to działanie, nasze życie stawało się coraz bardziej komfortowe i estetycznie jeszcze doskonalsze.

Pozdrawiamy i zapraszamy do Drezna

Stypendyści XVIII edycji

*Wpis opracowany przez Zuzannę Arkuszyńską, Julitę Gnatkowską , Michała Kalinowskiego, Marka Kaszubę, Jerzego Szydłowskiego, Sylwię Turowską i Zuzannę Zagrodzką.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s