Marcin Mazurczak – Vrije Universität Forschungs Zentrum für Umweltpolitik, Berlin (XVI edycja)

Tytuł projektu:

Pomiędzy odnawialnymi źródłami energii i gazem łupkowym. Jaką drogę powinna wybrać Polska tworząc krajowy miks energetyczny?

Berlin to jedno z najlepszych miejsc na świecie. Miasto wielu możliwości i kultur. Problem jednak w tym, że miasto to wymaga trochę czasu, żeby się w nim zakochać. Ma początku Berlin wydaje się zbyt duży do ogarnięcia i może trochę obcy. Jednak to tylko pierwsze wrażenie, które znika po tym, gdy pomieszka się tu jakiś czas.

W Berlinie można spędzić czas na każdy możliwy sposób. Trzeba tylko dobrze poszukać. Można przebierać w wielu festiwalach, wystawach, klubach, itp. Tutaj człowieka ogranicza tylko wyobraźnia. Każdy kto tutaj przyjedzie i zacznie mieszkać szybko zrozumie o co mi chodzi. Berlin to duże miasto, w którym żyje mnóstwo ludzi. Nie jest tu jednak tak jak w innych stolicach, w których żyje się ciągle na wysokich obrotach. Weekend to czas relaksu, który dla części młodych ludzi tutaj zaczyna się w kolejce do klubu w piątek wieczorem, a kończy przy drzwiach wyjściowych w poniedziałek rano.

Wizyta w sklepie w Berlinie to wydatek o średnio 20 proc. większy w porównaniu z polskimi cenami. Zdarza się, że ceny są podobne lub niższe, ale nie ma na to co liczyć. Niemiecki Lidl, niczym nie różni się od jego polskiego odpowiednika. Te same produkty, ta sama jakość. Pascala i Okrasy tylko brak …

Proponuję zastosować przelicznik, który mi oszczędził wielu niepotrzebnych emocji. 1 euro = 1 złoty polski. I życie jest wtedy prostsze.

Oprócz wszechobecnego poczucia wolności, które uważam za niewątpliwą zaletę tego miasta, Berlin ma jednak swoje wady. Jedną z nich są mieszkania, a właściwie ich brak. Najlepiej o to zatroszczyć się jak najszybciej. Poszukiwania z Polski najlepiej zacząć półtora, czy nawet miesiąc wcześniej. To nie żart i straszenie. Szukanie pokoju na pół roku jeżeli się tutaj nie mieszka jest trudne, ale możliwe do wykonania. Castingi na idealnego współlokatora są na porządku dziennym. Wyjątkiem są mieszkania, w których ich nie ma. Nie należy się jednak zrażać, tylko podchodzić do wszystkich rozmów z optymizmem. Trzeba mieć otwarta głowę, podobnie jak otwarte jest to miasto.

Radzę, aby każdy zastanowił się po co wyjeżdża na stypendium. Powinniście być swoimi najsurowszymi recenzentami. Zaangażowanie i głowa pełna pomysłów zawsze popłacają, a tutaj szczególnie. Wychodźcie z inicjatywami, proponujcie rozwiązanie i nie bójcie się zabierać głos. Starajcie się wykorzystać ten czas najlepiej jak potraficie. Po to jesteście stypendystami DBU, żeby się uczyć, łamać stereotypy i pokazywać, że współpraca jest zawsze możliwa.

Temat mojego stypendium obejmuje dwa, ważne z puntu widzenia polskiego sektora energetycznego tematy, gaz łupkowy oraz OZE. Bardzo medialne i złożone kwestie, które wywołują wiele emocji. Od pół roku analizuję niemieckie rozwiązania prawne i zapoznaję się ze myśleniem o ekologii w ForschungszentrumfürUmweltpolitik na FreieUniversitätw Berlinie. Moją opiekunką jest prof. Miranda Schreuers, jedna z największych specjalistek z dziedziny polityki klimatycznej.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s